Grimmowe podroze po basniowym swiecie w celu poznania siebie i drogi przez las, wspomagane obrazami, ktore czesto mowia wiecej niz slowa, szczegolnie obrazy Arthura Rackhama:D
RSS
środa, 16 listopada 2011
basnie grimm caly czas zywe
nie pisze ostatnio prawie nic na blogu- pewnie dlatego ze pisze sporo recznie - ale caly czas zajmuje sie tym samym. swiatem mądrych basni.



piątek, 07 października 2011
idą wybory
nie wiem czy są badania dotyczące tego jak swiatopoglad rodziców wplywa na swiatopoglad polityczny dzieci, ale odczułam dużą ulgę kiedy dokonałam wyboru na kogo głosować.
swoim głosowaniem w pewnym sensie oddaje szacunek mojemu tacie.
i dla niego glosuje na jego ulubioną partie z ktorą czuje sie zwiazany..

środa, 05 października 2011
regresja
zrozumialam cos arcywaznego.
to regresja zabiera sily.

czytajac  jasia i malgosie, oczywiscie
chociaz nie.
tak naprawdę czytalam Bruno Bettleheima. i tam mnie natchnęlo czemu tak mnie ciągnie to ten basni.
kto wejdzie na drogę zmiany musi starac sie iść do przodu. rozwiązaniem problemu nigdy nie jest cofanie się przed nim.
a jesli tak się robi wytraca się energię i traci kontakt z zasobami..

och jaka madra jestem.
teoretycznie oczywiscie
poniedziałek, 03 października 2011
sny nocy ciemnej
snia mi sie dziwne rzeczy.
pojawiają sie dawno nie widziani ludzie.

nigdy nie snią mi sie dzieci.
wtorek, 13 września 2011
Grimmowy lowca smokow
- dzis mowilismy w przedszkolu o tym w czym jestesmy mistrzami. ten czarny chlopiec mowil ze jest mistrzem w bieganiu. i 3 innych tez tak powiedzialo.
- hmm (mruknelam zachecajaco palac sie z ciekawosci w czym mistrzem jest Grimmowy syn)
- ja powiedzialem ze jestem mistrzem w walce ze smokami.

no tak.
poniedziałek, 12 września 2011
realizm magiczny
inny realizm jest trudny do zniesienia. natomiast realizm magiczny jest takim ktory daje mi nadzieje ze kiedys wydarzy sie w moim zyciu cos magicznego i okaze sie ze jestem na ten przyklad czarownicą.
albo czarodziejką.
poki co dzis wracajac z nowa porcja ksiazek z biblioteki dla dzieci zaprezentowalam swojemu synowi ze czarodziejka nie jestem.
- mamoooo chce byc juz w domu
- raz dwa trzy jestesmy  w domu
nie zadzialalo.
a ja tez chcialam do domu.

wiec okazalo sie ze jestem niemagiczna.
natomiast przynajmniej czasem jestem wiedzmą. złą wiedzmą..
i to jest akurat obserwacja mojego syna

sobota, 03 września 2011
a ja wierze w krasnoludki
czy to bajka czy nie bajka
myslcie sobie jak tam chcecie
a przeciez wam powiadam
krasnoludki sa na swiecie..


jak tu nie wierzyc Marii Konopnickiej?
to ze czego lub kogos nie widzielismy nie znaczy ze on nie istnieje.
razem z Wojciszkiem uwierzylam na nowo w krasnoludki.
zwlaszcza po przeczytaniu ksiazki o skrzatach w Europie.

piątek, 02 września 2011
grimma w bibliotece
ostatnio doszlam do wniosku ze ceny ksiazek przekraczaja moje mozliwosci a apetyt na nowosci czytelnicze u potworkow-stworkow jest dosc duze.
wiec obaj zostali posiadaczami karty bibliotecznej. tzn kazdy ma swoja.
moge pozyczyc 10 ksiazek.
tyle ile zdolamy uniesc.

Grimowe dzieci lubia ksiazki w ktorych sa skrzaty, smoki, krolowie, fantastyczne historie, wilki, potwory

i uswiadomilam sobie jak bardzo ksztaltuje im gust i wyobraznie.

wtorek, 31 maja 2011
niespodzianka
klucz powodzenia Szecherezady lezal w tym ze zrobila cos czego sultan sie nie spodziewal...
zaskoczenie zawsze wrozy sukces.

poniedziałek, 30 maja 2011
kto moze sie mazgaic..
spotkalam rycerza. bez bialego konia, ani niczego takiego.
i to rycerz nie z mojej bajki.
rycerz glosil ze mazgaic sie moga tylko kobiety, a mezczyzna jest jak skala.
taki facet to nie facet. facet/rycerz jest twardy i wprawdzie nie rozumie fochow/mazgajenia sie, ale powinien wiedziec ze kobiety tak maja - robia problemy bez powodu i sa zupelnie niezrozumiale ale przynajmniej slodkie i ladne.

jedno mnie tylko zastanawia: dlaczego ow rycerz nie ma ksiezniczki??
sobota, 28 maja 2011
szcherezady terapia ciag dalszy
o nieszczesliwej milosci i nieczulym sercu Aziza - to raczej nie basn tylko opowiesc o tym ze ludzie sa rozni.

nie wiem ile 5latek bierze z tych opowieści - wiem jedno - usypiają błyskawicznie

i z Kaczmarskiego
Wyznanie kalifa czyli o mocy basni

Odkąd me oczy łzą wstrętu sycone
Zeszły się z Twoich powolnym ukłonem
Znajdując wyzwań i łask obietnice -
Nie dbam o skarby i gardzę mym tronem;
Odkąd ujęłaś znudzony mój członek
W wysmukłych palców zwinną ośmiornicę
Wiem, że mam berło, a Ty masz koronę,
W której obręczy zapłonę, nie spłonę
Bo choć mnie chłoniesz -
Ja Tobą się sycę.

A ty niespiesznie tkasz zdarzeń kobierzec
Węzeł za węzłem w rytm serca uderzeń
W gęstej osnowie nie chybiając wątku
Chociaż w najdziksze prowadzisz rubieże.
Idziemy razem labiryntem ścieżek,
Gdzie jeden koniec wiele ma początków,
Bo cały z Twoich utkany zamierzeń...
Należysz do mnie, do Ciebie należę
I Tobie wierzę,
Bo Ty jesteś prządką.

Odkrywam wszechświat przez rzęs Twych kurtyny
Przez siedmiu niebios przejrzyste muśliny
I Tobą słyszę lasy i ogrody,
Ptaki, zwierzęta, wichrowe równiny.
Tobą woń wdycham piżma i cytryny
Tobą smakuję orzechy i miody
Tobą zanurzam się w chłodne głębiny
Gdzie nie ma bólu, obawy ni winy -
W ciche krainy
Świetlistej pogody.

Z tej świetlistości wysnuwasz opowieść
Słodką, soczystą i cierpką - jak człowiek,
Gęstą od tęsknot, cudów i koszmarów;
Ale jej końca nigdy się nie dowiem,
Bowiem zawieszasz na jednym ją słowie,
W którym zaklęte szukanie jest - czaru.
- Mów dalej - błagam, wstrzymany wędrowiec,
Pan Twego losu i więzień Twych powiek,
Nad życie, zdrowie
Spragniony Twych darów...

Lecz Ty wiesz dobrze dlaczego tak zwlekasz:
Zastyga wicher, wstrzymuje bieg rzeka,
Nie kończy zwierz skoku i słońce nie gaśnie,
Zawiesza oddech łąka i pasieka.
I Ta, co ciemność ma kłaść na powiekach,
Przy której milknie gwar szczęścia i waśni,
Kruszą się twierdze zamiarów człowieka -
Też trwa bez ruchu, cicha i daleka,
Bo i śmierć czeka
Na dalszy ciąg baśni.

Złote złudzenie! Przepyszna szarado!
Skarbie Sezamu! Marzenie Sindbada!
Objawienie moje! Tajemnico!
Krynico woli! Bezwładu kaskado!
W Tobie się wznoszę.
W Tobie opadam
W pełnię i w nicość...
Szeherezado.
czwartek, 26 maja 2011
1000 i jedna noc
szeherezada wiedziala co robi.
szkatulkowosc jej opowiesci podsyca ciekawosc, wprowadza sluchacza w stan transu i w wielowatkowosci daje pole do dzialania nad wieloma tematami...
mistrzowskie :)
poniedziałek, 16 maja 2011
droga Jasia
urzekl mnie Jas i Malgosia.
Bruno Betelheim w rozdziale poswiecony basni o Jasiu i Małgosci pisze o tym jak zle i niekorzystne okoliczosci zmuszają do zmiany strategii i w jaki sposób motywują do rozwoju. Jednoczsnie basn przestrzega przed „cofaniem się” w rozwoju, bo z każdego „cofnięcia” wchodzi się słabszym tracąc dostęp do cennych zasobów. Za pierwszym razem Jaś wraca do domu ojca i macochy wykorzystując rzucane przez siebie błyszczące kamyczki. Za drugim razem do tego celu uzywa chleba – nie jest w stanie przewidzieć ze chleb wydziobią ptaki – nie korzysta w pełni ze swojej inteligencji. Traci w ten sposób pożywienie i zostaje razem z Małgosią głodny w lesie.  Często  pojawia się niechęć do zmiany, wszelkie strategie rozwoju mają tendecję do „słomianego zapału”. Identyfikacja tego  co blokuje i uswiadomienie sobie istniejących blokad może okazać się wspierające. Baśń ma dosc jasny  przekaz – kiedy wejdziesz do lasu nie wracaj póki znów nie poczujesz się silny
piątek, 13 maja 2011
kryzys malzenski na dworze krolewskim
para postanowila sie rozstac.
on kazal jej zabrac to co najwazniejsze
wiec ona uspila jego i zabrala.

to tak w skrocie.
kryzys wynikal z przekonania krola ze krolowa podwaza jego autorytet, zamiast go wzmacniac.

tylko ze to byl tylko kryzys.
bo mimo ze on ją porzucił jej wciąż na nim zalezalo i go kochala
wszystko sie wyrownalo i zyli dlugo i szczesliwie az do nastepnego kryzysu
niedziela, 08 maja 2011
dochodzenie do siebie
przez 3dni nieustannie  meczylam swoją nieswiadomosc domagajac sie od niej metafor, obrazow, wskazowek pozwalajacych mi jeszcze blizej dojsc do siebie i lepiej radzic sobie ze sobą.

moja nieswiadoma madrosc jest przeszczesliwa i zadowolona ze mogla dojsc do glosu.

odswiezona droga do lasu jest bardzo zachecajaca...

sobota, 07 maja 2011
bajka synka
dawno dawno temu mama poszla do lasu i znalazla tam chatkę w ktorej mieszkał Wojtus. WOjtus budowal rozne maszyny - szafki ktore same skladaja rzeczy, i zmywarki, i takie ktore same sprzataja.
i zamieszkali razem.
w sasiedniej chatce za drzewami mieszkal braciszek.
piątek, 06 maja 2011
dac sie poznac
basn o Wieloskorce to pewna wersja basni o Oslej Skorce.
tak czy inaczej nazwana krolewna musi uciekac przed chcącym ją poslubic ojcem. matka umarla wymusiwszy wczesniej zapewnienie ze nastepna zona bedzie rownie piekna jak ona.
a ktoz jest tak piekny jak matka? corka..

i Wieloskorka ucieka (oczywiscie do lasu) gdzie odnajduję ją król z sasiedniego krolestwa.

w przeciwienstwie do Kopciuszka sama brudzi się sadzą, sama decyduje kiedy pojdzie na bal, uwodzi ksiecia, i prawie ze sama wybiera moment ujawnienia sie..
dlaczego?
dzis tego nie wiem
moze dowiem sie jutro
czwartek, 05 maja 2011
latwo przyszlo, trudno zaplacic
jesli sloma zmienia sie w zloto, a z corki mlynarza nagle stajesz sie krolową i to bez zadnego wysilku to wiedz ze kiedys trzeba będzie za to zapłacić.

co przychodzi bez wysiłki kiedys o sobie przypomni..


środa, 04 maja 2011
co obudzilo Sniezkę..
alternatywne, mniej slodkie wersje basni znacznie bardziej mi sie podobaja.
tak jak ta ze Śnieżkę nie przebudził pocałunek Księcia z Bajki, tylko jego slużacy - bo niosąc trumnę potknęli sie o gałąź i Sniezce wypadl z gardla kawalek zatrutego jablka.

obudzenie przez pocalunek to jakis mit - z tego wynika.
nikt nie obudzi nikogo przez calowanie. zeby calowanie bylo przyjemne musi obudzic sie caly czlowiek.
przebudzic..
wtorek, 03 maja 2011
zycia kolebka
dzis mnie olsnilo:
-  ze Wally nawiazuje do Arki Noego,
- macierzynstwo w Biblii (St. Testamencie)jest przeklenstwem
- ze okrucienstwo w basniach Grimmow jest niczym wobec proby Abrahama
poniedziałek, 02 maja 2011
różyczka
pierwotny tylul basni o spiacej krolewnie nie nawiazywal wcale do jej snu, ale to roz ktore utworzyly wokol jej zamku niedostepny mur.

kiedys pewnie niezwykle poetycki czlowiek nazwal mnie Cisową Osnówką. to tak zupelnie na marginesie i pozornie bez związku...
niedziela, 01 maja 2011
śpiąca Królewna urzekająca
nie wiem co mi sie  stalo, ale Spiaca Krolewna mnie urzekła dzis.
tak pięknie skomponowana baśń i tak wieloma wątkami i symbolami ze aż siedzę i myslę skad to zdziwienie ze taka piekna.
i odpowiedź jest prosta.
basn o spiącej krolewnie została sprowadzona do mitu o biernosci i oczekiwaniu na ksiecia z basni co to przyjedzie i obudzi.
i jeszcze jakies takie disneyowskie slodkie obrazki:


z drugiej strony to piekna basn o narodzinach kobiety, ktora musi przejsc przez okres uspienia, bycia niedostepną za ścianą kolczastego plotu, zeby w koncu przebudzic sie, z kolczastych krzewow wydobyc roze i pozwolic sie obudzic.
piekna opowiesc o dorastaniu.
sobota, 30 kwietnia 2011
a gdzie ojciec..
w basniach zazwyczaj dominują zle kobiety, albo inaczej rzecz ujmując takie ktore zmuszają bohatera do rozwoju -wypedzajac do na przyklad z domu.
a ojcowie - najczesciej biologiczni - pozostają bierni. nie robią nic zeby ulżyć losowi swoich dzieci.
dlaczego?

czwartek, 28 kwietnia 2011
rozwiane nadzieje

"Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania."
za:
http://windows7forum.pl/smieszne-instrukcje-obslugi-t-10860.html
środa, 27 kwietnia 2011
chcesz Paluszka masz Paluszka
o tym ze dostajemy to czego oczekujemy mowia doswiadczenia psychologii spolecznej. historia w poczekalni gdzie jednej osobie bioracej udzial w eksperymencie mowi sie ze dostanie 5 dolarow, a drugiej ze 100. nastepnie wychodzi osoba, ktora ma za zadanie rozdzielic pieniadze. i dostają wg oczekiwan.
oczywiscie mozna powiedziec ze zadzialala tu mowa ciala itd.

ale rodzice Paluszka tez mowili "chcemy synka, jedynaka, moze byc nawet taki maly jak palec"
z tego prosty wniosek - czasem lepiej chciec wiecej.
ale nie tak duzo jak zona rybaka co zlotą rybkę ułowił.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31