Grimmowe podroze po basniowym swiecie w celu poznania siebie i drogi przez las, wspomagane obrazami, ktore czesto mowia wiecej niz slowa, szczegolnie obrazy Arthura Rackhama:D
Blog > Komentarze do wpisu
o Powstaniu sie wypowiem i ja
internet az huczy od dyskusji na temat Powstania Warszawskiego. modnie jest uwazac ze bylo ono bezsensowne, doprowadzilo do zniszczenia naszej pieknej stolicy i ogromnym niepotrzebnych strat w ludnosci i kwiecie inteligencji.

mam nieodparte wrazenie ze wiekszosc dyskutujacych wie o Powstaniu tyle ile zostalo im przedstawione w opiniotworczych mediach. i ze niewielu z dyskutantow uwazalo na lekcji polskiego.
wiersz Baczynskiego dedykuje wszystkim, ktorym sie wydaje ze to dowodztwo AK podjelo decyzje o Powstaniu. bo ja mam wrazenie ze to byla tylko odpowiedz na okrucienstwo i proba obrony przed szalenstwem wojny.
jesli ktos mialby problem z interpretacja wiersza to w internecie jest mnostwo opracowan..

a poza tym, do diabla, przeciez to nie jest wina Powstancow ze Warszawa zostala zniszczona. tylko Niemcow. i tyle
niedziela, 02 sierpnia 2009, grimma

Polecane wpisy

  • basnie grimm caly czas zywe

    nie pisze ostatnio prawie nic na blogu- pewnie dlatego ze pisze sporo recznie - ale caly czas zajmuje sie tym samym. swiatem mądrych basni.

  • idą wybory

    nie wiem czy są badania dotyczące tego jak swiatopoglad rodziców wplywa na swiatopoglad polityczny dzieci, ale odczułam dużą ulgę kiedy dokonałam wyboru na kogo

  • regresja

    zrozumialam cos arcywaznego. to regresja zabiera sily. czytajac jasia i malgosie, oczywiscie chociaz nie. tak naprawdę czytalam Bruno Bettleheima. i tam mnie na

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: anka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/05 21:43:38
szkoda, ze z okazji kolejnych roczic powstania w gettcie warszawskiem nie ma nawet jednej setnej jakichkolwiek dyskusjii... o nieobecnych sie nie dyskutuje?
-
2009/08/12 12:53:31
nie było mnie w internecie w czasie obchodów rocznicy powstania. piszesz, że teraz dominuje postawa negująca jego sens, to zadziwiające, bo jeszcze kilka lat temu raczej je gloryfikowano. widocznie dyskusja o powstaniu zależy od bieżacych mód. istnieje pewnie wiele prawd: prawda dowódców, polityków, uczestników, harcerzy, wypędzonych z miasta cywili, zabitych, tych, ktorzy stracili bliskich. nie ma jednej prawdy...